piątek, 31 stycznia 2014

Plan pielęgnacji na Luty

W lutym kontynuuję akcję DENKO
(a w niej: próbka maski od Basi, olejek dla niemowląt, olejek z oriflame)
testuję szampon babydream z Rossmana i odżywkę z nivei.
A na skalp WODA BRZOZOWA oraz będę pić sok z brzozy ;)
Na końce "jedwab w płynie", który w składzie nie ma jedwabiu xD
I mam zamiar pokombinować z piwną płukanką, której jeszcze nigdy nie robiłam ;)


I chciałam się jeszcze pochwalić nowym zakupem! 
Kupiłam w Helfach Olejek przeciwłupieżowy - kozieradka & gorczyca khadi !!!
Normalnie kosztuje 57zł a ja go kupiłam na wyprzedaży za jedyne 29zł
Normalnie pewnie jeszcze długo bym się na niego czaiła, bo 57zł to jednak dużo.
W dodatku dogadałam sie z Blondynką i będziemy używały go na spółę ;) Potem porównamy efekty ;)
Będzie czekał w kolejce do marca ^^


No lecem, pozdrawiam
Igg

SIANO O_o

Ktoś mi ostatnio napisał "Twoje włosy to jedno wielkie siano! "
Moje skojarzenie? 
Aż tak źle chyba nie jest?









Więc parę słów o tym:
1) nigdy nie powiedziałam, że moje włosy są zdrowe
2) już na początku zaznaczyłam, że moja czupryna jest BARDZO zniszczona i ten blog jest po to bym miała motywację do pielęgnacji. Zresztą sama nazywam ją czupryną, bo wiem jak wygląda ;P
                                  3)ja nie mam takich problemów ->
4)trudno o coś takiego: (o taką przemianę)
Trochę już poznałam moje włosy i znam ich możliwości.
Nigdy nie będą takie proste czy lśniące, bo nigdy takie nie były, nie taka ich natura. ALe ja się tym nie przejmuję. Będę o nie dbać dalej o zobaczymy co z tego wyniknie.
Skoro całe życie niszczyłam włosy to wiem, że ich odbudowa trochę potrwa. Ja dbam o nie (tak solidnie) ok. pół roku, jeszcze dluga droga przede mną...
5) "trzeba je obciąć" Jak odpowiedziałam w komentarzach, zamierzam podcinać tylko końcówki, bo rozdwojenia nie sięgają więcej niż 5cm. Nie chcę znów popełnić tego błędu by zapuszczać na siłę a potem obciąć "pół głowy"  O_o Wszystko z głową ;P
6) na co dzień często narzekam na swoje włosy, związuję je w warkocza, bo rozpuszczone działają mi na nerwy, jak wpadają mi do oczu. Ale mimo wszystko je kocham, bo są moje i jestem pewna, że któregoś dnia spojrzę w lustro i będę mogła powiedzieć, że są naprawdę ładne i będę mogła być z nich dumna!  Zawsze uważałam, że włosy innych dziewczyn są ładniejsze i postanowiłam zacząć zabrać się za swoje by nie mieć kompleksów. No, zobaczymy co z tego wyniknie. Na razie WALCZĘ!


Igg

czwartek, 30 stycznia 2014

maseczka Natural Classic Henna Treatment Wax

Tą maseczkę dostałam od babci. Nie pozostało mi więc nic innego jak ją wypróbować. Dobrze, że sama jej nie kupiłam, bo bym żałowała... Ale po kolei! 

Opis producenta:
Natural Classic, Henna Treatment. Odżywka została stworzona dla intensywnej kuracji włosów i skóry głowy. Przeznaczona jest do każdego rodzaju włosów. Specjalna receptura została oparta na ekstrakcie z henny (Lawsonia). Dzięki temu składniki mogą głęboko wnikać we włos i cebulkę włosową, docierać tam gdzie są najlepiej  wykorzystane. Preparat ma działanie lecznicze, poprawia kondycję włosów, przyczyniając się do ich pięknego wyglądu. W rezultacie stosowania włosy są zdrowsze, odzyskują sprężystość i połysk.

Pojemność:
480g 

Cena:
ok. 20,00zł
Skład: 
woda, Emolient,Laurylosiarczan sodu (SLS),Substancja 
konserwująca,Lawsonia bezbronna(HENNA),perfum,Substancja konserwująca,Kwas cytrynowy ,Alkohol aromatyczny (Imituje zapach jaśminu) ,Substancja konserwująca, barwniki


Dla kogo?
Zalecany do włosów zniszczonych trwałą, utlenianiem czy farbowaniem. Walczy też z tendencją do łupieżu, wypadania włosów. Również stosowany leczniczo podczas trwania i ukończenia chemioterapii. Można go używać więc w różnych dolegliwościach związanych z włosami ale także w celu wzmocnienia włosów, regeneracji.

Sposób użycia:
Wmasować we włosy i skórę głowy, założyć ciepły ręcznik lub przebywać w kąpieli lub saunie, po 15-30 minutach spłukać.Odżywkę należy stosować co 4-5 dni, do czasu aż stan włosów ulegnie poprawie lub stale raz w tygodniu.

A JA NA TO:
Używałam jej przez ostatni miesiąc raz lub 2 razy w tyg. (wcześniej sporadycznie).
Trzymałam ją ok 30 min. Na początku na skalp i całe włosy, potem tylko na długość.

KONSYSTENCJA:
Maseczka jest średnio płynna, ma mydlany zapach i nie mogę jej zużyć xD
Serio, nieraz dosłownie nawalałam ją na długość a nadal mam pół opakowania...
Oczywiście bez przesady.

DZIAŁANIE:
EHM...!
-przetłuszczała mi włosy! Na drugi dzień były po prostu tłuste i nieświeże " - "
Myję nieraz włosy na 2 dzień, ale nigdy nie wyglądały tak fatalnie. Nawet, gdy nakładałam ją na samą długość. Eksperymentując, umyłam 2 razy włosy po niej szamponem, bez różnicy, nadal się przetłuszczały O_o
- nie zauważyłam poprawy, żadnej " - "
straszny skład (niedawno zdałam sobie z niego sprawę...) " - "

plusy?
-wydajna
-włosy nie były już tak suche jak przedtem 

I jeszcze coś! Ale nie wiem czy to zasługa jej czy olejku z czosnkiem, który używałam?

PODNIESIONE WŁOSY U NASADY!
Nie miałam przyklapu! ;)
I co śmieszne, drugiego dnia, miałam błyszczące, tłuste włosy ale nadal lekko "uniesione", co mnie niezmiernie bawiło i irytowało jednocześnie...
 (widać też trochę baby hair ;P )


CZY BYM JĄ JESZCZE KUPIŁA?
nie nie nie
Nigdy. Działa mi na nerwy. Chcę ją zużyć do końca i zapomnieć ;P

A Wy miałyście okazję się z nią zapoznać? 

Igg

Podsumowanie miesiąca - STYCZEŃ ;)

Nie tak dawno oglądałam fajerwerki a to już luty zagląda w okno.
Styczeń minął mi baaardzo szybciutko, pewnie przez naukę i sesję.
Jednak mimo całego zamieszania spełniłam swoje postanowienia i byłam systematyczna w pielęgnacji włosów! I jestem z tego bardzo zadowolona ;) Po raz pierwszy udało mi się używać (w 90% myć) tylko jeden postanowiony szampon, maseczkę i piłam systematycznie sienie lniane.
Oto produkty styczniowe:
Rewitalizujący Szampon: Natural Vital z żeń-szeniowy
Maseczka PILOMWAX z henną
olejek Vitaka z czosnkiem i oliwa z oliwek
Półprodukty:  Aloes zagęszczony i gliceryna
Jedwab 
Sienie lniane (piłam i zrobiłam płukankę)

I moje włosy ;)

Przypomnę, że w grudniu farbowałam włosy henną ^^
Wyrosły mi ładne baby hair i chyba trochę urosły, ale nie umiem dokładnie powiedź ile.
Będę wiedzieć 6 stycz. bo wtedy będzie równo miesiąc od ostatniego ich mierzenia ;)


I na koniec porównanie:
Ps.dużo bardziej wolę je takie bardziej proste (lub całkiem kręcone) niż takie grudniowe coś ;P
Teraz są bardziej śliskie, bardziej miękkie i lepiej się rozczesują ^^


Igg

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Olejek Vatika z czosnkiem -> o nim słów parę ;)

Olejek Vatika z czosnkiem
Kupiony przez przypadek gdy odwiedziłam któregoś dnia Helfy.
A raczej kupiłam go z litości do mojego brata.
Używałam wcierki cebulowo-czosnkowej i zapach niezbyt podobał się bratu z którym mieszkam... Więc gdy zobaczyłam ten olejek to kupiłam go jako alternatywę właśnie do tej wcierki.

Opis: 
Czosnek pobudza cebulki włosów do ich naturalnego wzrostu oraz działa jak odżywka hamująca wypadanie włosów. Zawiera wiele minerałów i witamin wspomagających prawidłową pielęgnację włosów i skóry głowy. W skład olejku Vatika wchodzą również cytryna i rozmaryn, które regenerują włosy, zmniejszają ich przetłuszczanie oraz niwelują łupież. Olejek przeznaczony jest do każdego rodzaju włosów. Przywraca im zdrowy wygląd, sprawia, że dłużej zachowują świeżość, stają się mocniejsze i bardziej lśniące. Zapobiega także ich nadmiernemu wypadaniu i ma działanie antybakteryjne. Posiada przyjemny, delikatny zapach. Posiada przyjemny, delikatny zapach. Na włosach nie utrzymuje się aromat czosnku.
Pojemność: 200 ml
Zastosowanie: 
Niewielką ilość olejku delikatnie wmasować w skórę głowy i włosy. Pozostawić na 1 godzinę (najlepiej na całą noc). Następnie dokładnie zmyć szamponem. Najlepsze efekty osiąga się przy regularnym stosowaniu.
Skład: 
Paraffinum liquidum,(Biały olej mineralny. Substancja mało reaktywna chemicznie, hydrofobowa. Nie przenika przez naskórek. Parafina to mieszanina prostych, długołańcuchowych węglowodorów, otrzymywanych w procesie destylacji ropy naftowej (po oczyszczeniu i przetworzeniu). Znajduje zastosowanie w preparatach emulsyjnych, maskach parafinowych.Stanowi bazę do olejków do kąpieli i oliwek. Parafina ciekła jest stosowana w sztyftach jako plastyfikator, zmniejsza kruchość kosmetyku. Pełni rolę rozpuszczalnika dla innych substancji hydrofobowych zawartych w kosmetyku)
  
 Elaeis guineensis Oil, (Olejowiec gwinejsk)
 Canola Oil,(Olej otrzymywany z rzepaku (Brassica napus) kanadyjskiego. Roślina występuje w Europie i Azji. Zawiera głównie kwas oleinowy, w przeciwieństwie do tradycyjnego rzepaku, który zawiera kwas erukowy. Zastosowany w preparatach do pielęgnacji skóry i włosów tworzy na ich powierzchni warstwę okluzyjną (film), która zapobiega nadmiernemu odparowywaniu wody z powierzchni (jest to pośrednie działanie nawilżające), przez co kondycjonuje skórę i włosy, zmiękcza i wygładza)
 Phenyl trimethicone (silikon zmywalny szamponem)
Olea europaea (Olive) (oliwa z oliwek)Fruit Oil,
Parfum (Amyl Cinnamal, Benzyl Salicylate, (Ester benzylowy kwasu salicylowego. Znajduje się na liście potencjalnych alergenów.Składnik kompozycji zapachowych.)
Lilial (związek chemiczny, nie znalazłam zastosowania)
Coumarin(Związek organiczny z grupy laktonów (lakton kwasu o-hydroksycynamonowego) o przyjemnym zapachu wysuszonej trawy. Występuje w wielu roślinach z rodziny traw, storczykowatych, motylkowatych, jasnotowatych.Składnik kompozycji zapachowych),
 Hydroxycitronellol,( Imituje zapach konwalii.) Linalool, (Limonene)(. Imituje zapach konwalii)
Butyl Methoxydibenzoylmethane(Filtr UV, chroniący skórę przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego.)
 Eruca sativa Seed Extract(rukola) 
Rosmarinus officinalis (Rosemary) (rozmaryn)
Leaf Oil,(liść z oliwki)
Citrus medica limonum (Lemon) Oil(olejek z cytryny)
 Tocopheryl Acetate(Przeciwutleniacz (antyoksydant), hamuje procesy starzenia się skóry wywoływane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania zawartych w kosmetyku składników tłuszczowych, np. niektórych cennych olejów roślinnych. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego.wit E)
 Allium sativum (Garlic) Bulb Extract,(CZOSNEK xD)
 BHT, (Przeciwutleniacz (antyoksydant). Zapobiega lub w znaczny sposób ogranicza szybkość zachodzenia procesu utleniania lipidów zawartych w kosmetyku, jak np. niektórych cennych olejów roślinnych. Dodatek antyoksydantów zapewnia trwałość produktów, wydłuża ich przydatność do użycia, zabezpiecza przed powstawaniem nieprzyjemnego zapachu, zmianami barwy oraz konsystencji produktu gotowego.)
D&C Yellow No. 11 (CI 47000). (barwnik)
cena:19zł

Więc tak:
Jak widać czosnku jest w nim tyle co jak kot napłakał...

Używałam go ok przez miesiąc, co 2-3 dni. Nakładałam ok 1 łyżki na sam skalp. Najczęściej na noc, czasami na min 2h. Staralam sie połączyć do z krótkim masażem głowy...
Raz nałożyłam na całą ich długość i nie mogłam potem ich domyć i szampon nie chciał sie pienić.
Zostało mi go tyle: ->
Jak widać poszło mi go ok 1/3 ;)  (troszkę odlałam na próbę Blondynce ;* )

ZAPACH:
W składzie  są  rzeczy, które maja robić za konwalie, ale ja nie czuje ani jej ani czosnku. Olejek ma silny, nieokreslony, orientalny zapach. Trudno się go pozbyć. Gdy z nim spałam i rano mylam wlosy to i tak czulam go przez caly dzien. (przywyklam)

MOJA OCENA: (czyli sąd ostateczny xD)
+ uważnie obserwowałam moją czuprynę i zauwazylam nowe, malutkie i juz trochę dłuższe baby hair.
+ NIE mialam po nim przyklapu, ba, nawet mialam wrażenie, że wiekszego uniesienia niż zazwyczaj ;)
+ za konsystencje, nie jest taki "tłusty" i ze skalpu mozna go zmyć czymkolwiek 
+ mnie nie podrażnił ;)
+ brak problemów z łupieżem (jeszcze niedawno z nim walczyłam...)

+/-  stop WYPADANIE? Mam mieszane odczucia. A może jestem przewrażliwiona? Grunt, że kupiłam go wlaśnie z myślą, że mi pomoże uporać sie z nadmiernym wypadaniem moich włosków... Przez pierwsze 2 tyg nie zauważyłam żadnej poprawy. A potem gdzieś przeczytalam, że nie powinno się nakladac produktow na skalp nie świeży, czyli np.2 dniowy. A ja tak wasze robiłam! (no bo kto myje włosy przed nałozeniem oleju?!) Po dłuższym namysle postanowilam sie przełamac! Moje 2, 3 dniowe wlosy myłam wieczorem raz, oczyszczającym szamponem, gdy podeschły nakladałam ten olejek na skalp (a na dlugość np. oliwę z oliwek). Potem zmywalam oleje rano delikatnym szamponem. Warto się pomęczyć! Dopiero wtedy zaobserwowałam poprawę w wypadaniu. Może nie jest idealnie ale roznica jest!

-wadą dla mnie jest za intensywny zapach i trochę "wypełniony", za długi skład, wg mnie czosnek powinien zawitać bliżej przodu 

CZY KUPIĘ ZNOWU?
Raczej nie.  Nie powalił mnie na kolana a zostało mi go jeszcze sporo. Mimo, że pisałam o nim dużo dobrego to jednak wolę poszukać dla siebie czegoś innego. 

A wy już się z nim spotkałyście? A może wolicie "robotki" domowej wcierki? 

Igg

czwartek, 23 stycznia 2014

2,5 tygodnia po farbowaniu ;)

W sumie to jak spojrzałam na datę farbowania to się zdziwiłam.
Myślałam, że minęło więcej czasu, jednak sesja swoje robi, czas inaczej płynie ;P

A więc przyszła prawdziwa zima i moje włosy od razu stały się bardziej suche ;(

Zrobiłam sobie ścisły plan pielęgnacji na najbliższe 3 miesiące i to mi pomaga trzymać się postanowionych rzeczy ;)
W tym miesiącu AKCJA " DENKO", czyli nie kupuję nic nowego, używam co mam.

Więc tak: codziennie rano pije sienie lniane (zapisałam sie u Anwen na akcję ^^)
Włosy myję szamponem z żeńszeniem, który chcę zużyć... 
Raz w tyg.maseczka z ekstraktem z henny, którą próbuję na różne sposoby O_o oraz używam próbki, które leżały u mnie w łazienkowej szafce ;)
I najważniejsze! Na skalp 2x w tyg olejek czosnkowy (staram się zawsze na noc) a na długość oliwa z oliwek -> i tu też kombinuję ;P

Wszystkie recenzję i opisy kombinacji będę pojawiały powoli do końca miesiąca ;) Jestem w trakcie testowania, więc spokojnie ;D

Powiem tylko, że usilnie walczę z wypadaniem i wzrostem...
Jestem w stresowym momencie (sesja) więc walka jest ciężka.
Moje włosy nie lubią stresu...

Moja czuprynka dziś w świetle dziennym, ok 14 ;)

W zależności od godziny i miejsca ich kolor jest różny,
jednak rudy kolor ładnie się utrzymuję.
(myję włosy co 2, 3 dni) Normalnie, w pomieszczeniu
wyglądają na bardziej kasztanowe (ciemniejsze)
Takie jak dziś lubię najbardziej:
tj. delikatne fale ^^

Jeśli chodzi o ich kondycję to trudno stwierdzić,
o tym się rozpiszę innym razem ;)

środa, 15 stycznia 2014

Natura Silk, czyli jedwabna kuracja od Marionu

Ostatnio mam mało czasu, przez sesję, ale znalazłam czas by napisać choć parę słów o moim sposobie zabezpieczania końcówek w te zimowe dni  ;)

NATURA SILK, JEDWABNA KURACJA
50ml buteleczkę dostałam od brata na urodziny i wiem, że na pewno sama ją jeszcze kupię.




opis producenta:
Natura Silk Jedwabna Kuracja firmy MARION Kosmetyki to odżywka regeneracyjna bez spłukiwania do włosów.

Dzięki zawartości m. in. jedwabiu i prowitaminy B5:

  • nadaje włosom  ŚWIETLISTY POŁYSK już po użyciu 1 kropli
  • sprawia, że Twoje włosy będą odżywione, nawilżone, sprężyste
  • przywraca włosom suchym, zniszczonym i matowym miękkość i blask
Natura Silk Jedwabna Kuracja wygładza powierzchnię włosów, ułatwia rozczesywanie i układanie oraz regeneruje włosy od wewnątrz. Regularne stosowanie chroni włosy przed wysoką temperaturą, gorącym powietrzem, zanieczyszczeniami środowiska i utratą wilgoci.
Włosy uzyskują świetlisty połysk, jedwabistą miękkość i zdrowy wygląd.
Analiza składu:
Cyclopentasiloxane (and) Dimethiconol - silikony, emolienty, działają kondycjonująco, wygładzająco, ułatwiają rozczesywanie
Cyclomethicone - silikon, emolient, kondycjonuje, zmiękcza, wygładza
Phenyl Trimethicone - silikon, antystatyk
Ethyl Ester of Hydrolyzed Silk - proteiny jedwabiu, działanie m.in. antystatyczne
Parfum - zapach 
Panthenol - nawilża


MOJA OPINIA:
Produkt jest bardzo wydajny, mimo iż używam go więcej niż jest to zalecane.
Najczęściej dzielę włosy na pół i daję po sporej kropli albo nawet po 2 na połowę "końcówek" moich włosów (moje "końcówki" na które go nakładam to ok 15-20cm!) Moje włosy nie są ścięte na równo, więc nakładam je na większą partię włosów.
Po nim włosy nie są już bardzo suche i delikatnie się błyszczą.
Dodatkowo dla mnie pięknie po nim pachną ^^

Używam go na przemian z innym podobnym produktem niemalże co 2 dni a nieraz i codziennie zależy od mojego humoru ;P

Niestety wiem, że żaden specyfik nie "sklei" i "naprawi" końcówek, może je jedynie zabezpieczyć.
Moje teraz bez "ochraniaczy" są baaaardzo baaardzo suche i łamliwe ;((
Ale podetnę je dopiero na wiosnę ;)

Ten jedwab ratuje mi włosy i na pewno szybko z niego nie zrezygnuję.

Opakowanie poręczne, aplikacja jest bardzo łatwa ;)
Cena: ok 10 zł za 50ml
To bardzo mało ;))

Polecam ^^

Igg

wtorek, 7 stycznia 2014

Henna z Almą Kasztanowo-Miedziany Brąz -czyli naturalne farbowanie ;)

Jestem brunetką.
Mówię sobie za każdym razem gdy oglądam swoje włosy.
Chcę być ruda.
Mówię sobie za każdym razem gdy oglądam swoje włosy.
Dlaczego? Wszystko zaczęło się od "Ani z Zielonego Wzgórza". Już wtedy, w podstawówce zamarzyły mi się rude włosy i zielone oczy ;) Pokazywałam już niszczyłam swoje włosy i uparcie je farbowałam farbami z Loreala, by uzyskać wymarzony kolor. Ale tak naprawę, to nigdy nie byłam z niego zadowolona, pomijając suche włosy, to kolor zawsze był ciemniejszy, mahoniowy i sztuczny. A ja chciałam uzyskać zawsze efekt naturalny. 
Już jakiś czas temu natknęłam na naturalną hennę i sporo czytałam opinii, komentarzy itp.
W końcu się skusiłam, w listopadzie kupiłam wymarzoną, "obczajoną" puszeczkę henny w Helfy. 
Wygląda tak:

 Henna jest w woreczku (bardzo wygodnie się z niego przesypuje do miseczki). Ma charakterystyczny, ziołowy zapach i zielonkawy kolor. Mi się podoba ;)



Opis producenta:
Dokładnie pokrywa siwe włosy. Odpowiednia dla wszystkich rodzajów włosów i skóry głowy.Henna z Amlą nadaje włosom piękny jedwabisty połysk, zostają one zastąpione przez silniejsze i wizualnie zwiększą swoją objętość. Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby.


Waga: 150g cena 32zł
Zastosowanie:

Ważne jest aby przed pierwszym stosowaniem sprawdzić jaki kolor wyjdzie. W tym celu weź kilka kosmyków włosów i nałóż na nie gotową pastę. Im dłużej pozostawisz farbę na włosach tym bardziej intensywny wyjdzie kolor.
  1. Umyj włosy szamponem bez silikonów.
  2. Odpowiednią ilość proszku zalej ciepłą wodą o temp. ok 80°C, wymieszaj do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
  3. Kiedy mikstura ostygnie, wciąż jeszcze ciepłą nałóż na włosy.
  4. Włosy owiń folią i ciepłym ręcznikiem.
  5. Pozostaw na głowie od 30 minut do 2 godzin
  6. Spłucz włosy ciepłą wodą.
  7. Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.

Jeśli ziołowy zapach farby jest dla ciebie zbyt intensywny to mozesz dodać 2-3 krople ulubionego naturalnego olejku eterycznego np. wanilowego czy lawendowego. Unikaj olejków rozgrzewajacych takich jak np. cynamonowy.
Farby Khadi można mieszać bez ograniczeń. Proporcje zależą od pożądanego odcienia, struktury oraz koloru włosów.
Bezpieczeństwo: 

Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo.
Produkt posiada certyfikat BDIH - informacje, co to oznacza dla użytkownika i jakie są warunki jego uzyskania, tutaj certyfikat BDiH
















Jak ja robiłam?
-Wsypałam do miseczki mniej niż połowę henny z woreczka.
-Dodałam podgrzane wcześniej czerwone wino (ok.2-3 łyżek) [by kolor był ładniejszy]
 i trochę gorącej wody oraz ok. Łyżki bezsilikonowej odżywki do włosów
 Dodawałam gorącej wody i mieszałam aż nie wyszła mi konsystencja gęstej śmietany. Aczkolwiek trochę się pokłóciłam z Blondynką, która mi ją potem nakładała, odnoście odpowiedniej konsystencji. Chciała rzadszą niż ja. Ostatnio bowiem, jak farbowałam sama, zrobiłam gęstą papkę. Ta była inna.
-umyłam włosy oczyszczającym, bezsilikonowym szamponem dwa razy
 i poczekałam aż trochę podeschną
-Moja Blondyneczka zaczęła zabawę z nakładaniem mi mazi na wilgotne włosy. Każde pasemko osobno, starannie, pomagała sobie grzebieniem i zajęło jej to prawie godzinę!
 Powstała "błotna skorupa", tak to wygląda xD Henny starczyło nam na styk ;)


-Na koniec zawinełyśmy  to, nałożyłam czepek i na niego ciepłą czapcię ;)
-Trzymałam (po skończeniu nakładania) jeszcze 3 godziny!

EFEKT? :
Początkowo mała "szopa" (w końcu to zioła) i był jedyny chwilowy minus.
ALE: Włosy maja teraz śliczny, rudawy kolor, są miękkie (tylko końcówki się przesuszyły ale olej przywróci je do życia)Błyszczące i wyglądają naturalnie. Wydaja się też minimalnie grubsze.
Na włosach wciąż utrzymuje się zapach, to dlatego, że nie można ich przez min 24h umyć szamponem, bo henna mówi "dojrzeć".
Sama zauważyłam różnicę z kolorze zaraz po wyschnięciu i następnego dnia.
PRZED              PO

Z racji "puchu" po wyschnięciu zaplotłam je szybko w warkocza i już po godzinie miałam śliczne włoski, o takie:

 A po rozczesaniu takie:
A następnego dnia na uczelni takie:

z lampą i bez ;)

Widać różnicę? Widać ;)

Ja jestem BARDZO ZADOWOLONA.
polecam ;)

Wg mnie taka henna jest bardzo wydajna, jedna puszeczka za 32zł starcza na moją długość włosów na 2 razy ;) Więc wcale nie wychodzi tak drogo. Trzeba się tylko więcej narobić i dłużej to trwa niż tradycyjną farbą, ale wg mnie efekt jest ładniejszy, nie niszczy włosów i jest przy tym sporo frajdy ;)


A wy farbowałyście już włosy henną?  

Igg

sobota, 4 stycznia 2014

"korona" z dwóch warkoczy ;)

Wczoraj miałam ochotę na coś innego niż to co zwykle, pomyślałam więc o jakimś warkoczu.
Niedawno oglądałam film "Muzyka jest wieczna". W nim jedna z bohaterek, Celina miała taką fryzurkę:
(sorki za jakość)
 Stwierdziłam wiec, że to nic trudnego.
I sama zaczęłam się bawić. Jak?
-podzieliłam włosy palcami na prawie równe dwie części xD
-zaplotłam nad uchem najpierw jednego, potem 2 warkocza
-2 wsuwki na warkocza wystarczyły by się dobrze trzymały
Ja nie mam grzywki, więc dodałam coś innego.
Mi wyszła taka oto fryzurka:




Ja byłam zadowolona ;)

 I dla tych którzy lubią widzieć wszystko dokładnie znalazłam filmik ;)



Igg