wtorek, 7 stycznia 2014

Henna z Almą Kasztanowo-Miedziany Brąz -czyli naturalne farbowanie ;)

Jestem brunetką.
Mówię sobie za każdym razem gdy oglądam swoje włosy.
Chcę być ruda.
Mówię sobie za każdym razem gdy oglądam swoje włosy.
Dlaczego? Wszystko zaczęło się od "Ani z Zielonego Wzgórza". Już wtedy, w podstawówce zamarzyły mi się rude włosy i zielone oczy ;) Pokazywałam już niszczyłam swoje włosy i uparcie je farbowałam farbami z Loreala, by uzyskać wymarzony kolor. Ale tak naprawę, to nigdy nie byłam z niego zadowolona, pomijając suche włosy, to kolor zawsze był ciemniejszy, mahoniowy i sztuczny. A ja chciałam uzyskać zawsze efekt naturalny. 
Już jakiś czas temu natknęłam na naturalną hennę i sporo czytałam opinii, komentarzy itp.
W końcu się skusiłam, w listopadzie kupiłam wymarzoną, "obczajoną" puszeczkę henny w Helfy. 
Wygląda tak:

 Henna jest w woreczku (bardzo wygodnie się z niego przesypuje do miseczki). Ma charakterystyczny, ziołowy zapach i zielonkawy kolor. Mi się podoba ;)



Opis producenta:
Dokładnie pokrywa siwe włosy. Odpowiednia dla wszystkich rodzajów włosów i skóry głowy.Henna z Amlą nadaje włosom piękny jedwabisty połysk, zostają one zastąpione przez silniejsze i wizualnie zwiększą swoją objętość. Farby ziołowe Khadi nadają włosom piękny, intensywny kolor. W związku ze specjalistycznym procesem produkcji farby Khadi działają bardziej intensywnie niż inne farby.


Waga: 150g cena 32zł
Zastosowanie:

Ważne jest aby przed pierwszym stosowaniem sprawdzić jaki kolor wyjdzie. W tym celu weź kilka kosmyków włosów i nałóż na nie gotową pastę. Im dłużej pozostawisz farbę na włosach tym bardziej intensywny wyjdzie kolor.
  1. Umyj włosy szamponem bez silikonów.
  2. Odpowiednią ilość proszku zalej ciepłą wodą o temp. ok 80°C, wymieszaj do uzyskania konsystencji gęstej śmietany.
  3. Kiedy mikstura ostygnie, wciąż jeszcze ciepłą nałóż na włosy.
  4. Włosy owiń folią i ciepłym ręcznikiem.
  5. Pozostaw na głowie od 30 minut do 2 godzin
  6. Spłucz włosy ciepłą wodą.
  7. Bądź cierpliwa - kolor, w wyniku procesu utleniania, ściemnieje i uzyska intensywniejszy odcień w ciągu kilku dni od farbowania.

Jeśli ziołowy zapach farby jest dla ciebie zbyt intensywny to mozesz dodać 2-3 krople ulubionego naturalnego olejku eterycznego np. wanilowego czy lawendowego. Unikaj olejków rozgrzewajacych takich jak np. cynamonowy.
Farby Khadi można mieszać bez ograniczeń. Proporcje zależą od pożądanego odcienia, struktury oraz koloru włosów.
Bezpieczeństwo: 

Ziołowe farby Khadi nie zawierają konserwantów, wzmacniaczy koloru, utleniaczy ani chemikaliów. Naszym priorytetem jest twoje zdrowie i bezpieczeństwo.
Produkt posiada certyfikat BDIH - informacje, co to oznacza dla użytkownika i jakie są warunki jego uzyskania, tutaj certyfikat BDiH
















Jak ja robiłam?
-Wsypałam do miseczki mniej niż połowę henny z woreczka.
-Dodałam podgrzane wcześniej czerwone wino (ok.2-3 łyżek) [by kolor był ładniejszy]
 i trochę gorącej wody oraz ok. Łyżki bezsilikonowej odżywki do włosów
 Dodawałam gorącej wody i mieszałam aż nie wyszła mi konsystencja gęstej śmietany. Aczkolwiek trochę się pokłóciłam z Blondynką, która mi ją potem nakładała, odnoście odpowiedniej konsystencji. Chciała rzadszą niż ja. Ostatnio bowiem, jak farbowałam sama, zrobiłam gęstą papkę. Ta była inna.
-umyłam włosy oczyszczającym, bezsilikonowym szamponem dwa razy
 i poczekałam aż trochę podeschną
-Moja Blondyneczka zaczęła zabawę z nakładaniem mi mazi na wilgotne włosy. Każde pasemko osobno, starannie, pomagała sobie grzebieniem i zajęło jej to prawie godzinę!
 Powstała "błotna skorupa", tak to wygląda xD Henny starczyło nam na styk ;)


-Na koniec zawinełyśmy  to, nałożyłam czepek i na niego ciepłą czapcię ;)
-Trzymałam (po skończeniu nakładania) jeszcze 3 godziny!

EFEKT? :
Początkowo mała "szopa" (w końcu to zioła) i był jedyny chwilowy minus.
ALE: Włosy maja teraz śliczny, rudawy kolor, są miękkie (tylko końcówki się przesuszyły ale olej przywróci je do życia)Błyszczące i wyglądają naturalnie. Wydaja się też minimalnie grubsze.
Na włosach wciąż utrzymuje się zapach, to dlatego, że nie można ich przez min 24h umyć szamponem, bo henna mówi "dojrzeć".
Sama zauważyłam różnicę z kolorze zaraz po wyschnięciu i następnego dnia.
PRZED              PO

Z racji "puchu" po wyschnięciu zaplotłam je szybko w warkocza i już po godzinie miałam śliczne włoski, o takie:

 A po rozczesaniu takie:
A następnego dnia na uczelni takie:

z lampą i bez ;)

Widać różnicę? Widać ;)

Ja jestem BARDZO ZADOWOLONA.
polecam ;)

Wg mnie taka henna jest bardzo wydajna, jedna puszeczka za 32zł starcza na moją długość włosów na 2 razy ;) Więc wcale nie wychodzi tak drogo. Trzeba się tylko więcej narobić i dłużej to trwa niż tradycyjną farbą, ale wg mnie efekt jest ładniejszy, nie niszczy włosów i jest przy tym sporo frajdy ;)


A wy farbowałyście już włosy henną?  

Igg

5 komentarzy: