środa, 26 marca 2014

Pozytyw podcięcia włosów ;)

Przez ostatnie parę dni słyszałam od Basi kilkanaście razy "Jej Igg, jakie one krótkie!"

Ano są. Dla mnie też.
Ale nie ma co się załamywać ; P
Już się do nich przyzwyczaiłam ;)
A miałam pisać o plusach!

Więc:
FALO-LOKI ;D
A raczej prostota ich wykonania ;)
Wystarczy, że rano umyję włosy, poczekam z pół godzinki a po tym czasie je dosłownie pogniotę w dłoniach (z odrobiną, wielkości migdału, odżywki bez spłukiwania) i zaczynają się ładnie falować ^^
Efekt, po całym dniu na uczelni (bez żadnych pianek, lakierów itp.)

Ogólnie uważam, że
moje włosy są w coraz lepszej kondycji ;)

Dodatkowo łatwiej czy też prościej je rozczesać ;)
I ogólnie lepiej się je "ujarzmia" .


A z kolejnych ciekawostek:
na moim parapecie od 2 dni stoi doniczka z malutkim ALOESEM, udało mi się zdobyć szczepkę ^^
Ale jeszcze nie wiem czy mi się przyjmie...
Więc jeśli w ciągu tygodnia nie będzie usychać itp. to wrzucę zdjątko ;)

To tyle na dziś ;) 
IGG

niedziela, 23 marca 2014

Niedziela dla włosów ;)

Szczerze mówiąc chciałam wymyślić jakiś ciekawszy tytuł ale się poddałam ;P
Moja włosowa niedziela zaczęła się wczoraj wieczorem i to już nie pierwszy raz ^^ Tyle, że wcześniej nie chciało mi się tego pisać ;P
Więc tak :
-Wczoraj wieczorem umyłam włosy raz, delikatnym, pokrzywowym szamponem.
-Nałożyłam maseczkę na ok 15min z BiongoSpa i po jej spłukaniu
-Olej (skalp Khadi, końce Olej z Ryżu) Na całą noc
 Rano:
-umyłam włosy 2 razy(jak zawsze po oleju ^^)
-PŁUKANKA PIWNA (mój debiut)

Już dawno się zastanawiałam nad jej użyciem. I tak mnie dziś jakoś naszło ;)
Ja użyłam ok. szklanki piwa (przelałam do miseczki i zostawiłam na ok 2 godz do "odbąbelkowania") wymieszanego ze szklanką ciepłej wody i nałożyłam po myciu.
Zużyłam ok 1/3, resztę schowałam do lodówki, myślę, że 2-3dni może postać do kolejnego mycia.

Zapach pomału wietrzeje, że wątpię żeby zniknął całkowicie ;(
Włosy są takie fajne śliskie i mają ładniejszy skręt niż zwykle ;)
Po całkowitym wyschnięciu zauważyłam, że włosy były pięknie dociążone i mam wrażenie, że jest ich więcej ^^ co mi baaardzo odpowiada ;)

I BONUS ;D
Poznajcie moje nowe małe zwierzątko o ślicznym, miękkim futerku ;)
Przed państwem TYMEK!








Dobrego dnia ;)
Igg

poniedziałek, 17 marca 2014

Aaa! Gdzie są moje włosy?!?

ZrObIłAm TOo
Tak jak postanowiłam zagościłam u fryzjera!
Hmm... Ciężko było się zdecydować, no ale cóż.
Stwierdziłam, że moje końcówki są tragicznie suche 
i nie mogę się ciągle łudzić, że są ładne i w porządku używając tony jedwabiu i olejków. 
Trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Nic nie "sklei", nie naprawi zniszczonych końcówek...

Zrobiłam więc to co większość włosomaniaczek.
Postanowiłam wyrównać włosy, czyli ściąć je na prosto. 
Jednak moje włosy były wcześniej trochę cieniowane, więc, gdybym chciała mieć idealnie proste musiałabym je skrócić o połowę... ;( Postanowiłam więc to zrobić stopniowo i zdecydowałam się podciąć ok 10 cm (na środku było to trochę więcej, bo tam były zdecydowanie dłuższe)

A oto i one:
Teraz są "prawie" na prosto.

Hmm, jak dla mnie różnica jest OGROMNA i strasznie mi ich szkoda, ale wiem, że jako ich właścicielka przesadzam i była to mądra decyzja ;) Teraz mój kucyk nie jest na końcu jaki cienki, tylko mocny ^^
Mam też cichą nadzieję, że może w końcu przyśpieszę ich wzrost, zawsze po podcięciu miałam wrażenie że szybciej rosną. Może to było tylko złudzenie ale co mi tam ; P

Ponadto chcę wrócić do naturalnego koloru, więc podcięcie było konieczne. Tak sobie myślę, że jeszcze 3 takie większe podcięcia i zostaną mi moje zdrowe, niefarbowane chemicznie włosy ;) Wtedy odłożę też hennę i będę się  cieszyć w pełni swoimi włoskami ^ ^ A moja czuprynka powinna być zadowolona ;)

I dla uwypuklenia różnicy.
Tak było a jest ; P



Ps. Zwyciężyłam "walkę" z łupieżem, ale myślę, że to jeszcze nie koniec z" wojną"...
Czy podjęłam dobrą decyzję?

Wasza
Igg

czwartek, 6 marca 2014

Podsumowanie lutego i plany na marzec ;)

Szczerze mówiąc luty był "włosową porażką"...
Nie udało mi się zrobić tego co miałam w planach i na dodatek załapałam znów łupież, z którym rozpoczęłam walkę tydzień temu ;(
W lutym miałam używać Wody Brzozowej i zaczęłam, stosowałam ją min, 2 razy w tyg (z dodatkiem aloesu i gliceryny). Włosy po niej strasznie zaczęły się przetłuszczać. Z tego co wiem, przetłuszczenie może wystąpić przy suchej skórze, stosowałam więc maseczki i odżywki nawilżające i nie widziałam poprawy, a potem zauważyłam łupież i się załamałam. Ale szybko wzięłam się w garść i znów działam. Blondynka mi powiedziała, że on może być efektem właśnie przesuszonej skóry głowy.

Tak więc plany na marzec = walka z łupieżem :
-SELSUN BLUE szampon przeciewłupieżowy
(kupiony w aptece)
-khadi Olejek przeciwłupieżowy - kozieradka & gorczyca
-pijemy herbatkę z pokrzywy
-po 2 tyg przerzucę się na szampon pokrzywowy, a S.Blue zredukuję do raz w tyg. ( nie można go używać przez cały czas)
-BingoSpa, Maska z masłem Shea i pięcioma algami
-kilka odżywek, które mi jeszcze zostały z tz. próbek
-płukanka octowa lub piwna

-PODCIĘCIE KOŃCÓWEK!!! -> muszę w końcu się przełamać i odwiedzić jakiegoś fryzjera...

To by było na tyle ^^
Zdjęcia nie wrzucam, bo dodałam w ostatnim poście.

3majcie kciuki, bym pozbyła się tego łupieżu jak najszybciej...

Igg

niedziela, 2 marca 2014

Maseczka Marion: Zabieg laminowania i "małe co nieco"

Hejo ;)

Dziś napiszę słów parę o maseczce Marion, Zabieg laminowania
Szczerze, to dostałam ją (jedną część) od Blondyneczki ;)
Pisała o niej tutaj  ^^
Taj jak Ona, nie będę się rozwodzić nad składem.

Więc byłam bardzo ciekawa jej działania! Jestem zakochana w lokach, ale nieraz potrzeba zmiany i proste włosy wkraczają do akcji ;)
Generalnie z moimi włosami można zrobić wszystko!
Nie rozczeszę ich po myciu to delikatnie zaczynają się kręcić, 
dam papiloty-powstają "świderki", zrobię koka- kręcą się.
Wygładzę szczotką po myciu, są prawie proste, lekko falowane.
Wedle życzenia ^^

Ale wracając do maseczki. Umyłam włosy, nałożyłam ja na całość włosów (starczyło idealnie) na ok 20 min. Po czym spłukałam i po odsączeniu ręcznikiem wody, rozczesałam włosy i wysuszyłam suszarką (co mi się bardzo rzadko zdarza).
Efekt: 
(bez rozczesania po wysuszeniu)
A potem, wedle zaleceń, prostownica poszła w ruch.
A tak wygląda Igg w prostych włosach:   ^^
(zd z lampą i bez lampy)

A po kilku godzinach, w świetle dziennym, ok 12:
 Efekt utrzymał się następnego dnia, a po kolejnym myciu, nie były już proste jak po prostownicy, ale nadal bardziej śliskie i mniej podatne na loki i wszelkie fryzury.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z efektu tej maseczki:
-miałam proste włosy
-włosy były bardziej śliskie i lekko błyszczące
-końcówki się nie przesuszyły bardziej niż zwykle
-włosy miękkie w dotyku
xD

Czy bym ją poleciła? Tak ;) Myślę, że jeszcze do niej wrócę, ale nie będę już używać zbyt często.
Jeśli chodzi o dostępność, to ja ją wyczaiłam we Wrocławiu, w Feniksie na Rynku ;)

I na koniec moje ostatnie, sklepowe łupy:
-suchy szampon
-maseczka z Biovax
-maseczka z R. arganowa
i maseczka Latte ;)




I jak tam moje proste włosy, lepiej niż w
 kręcono-falowanych?
Buźki, 
Igg