niedziela, 2 marca 2014

Maseczka Marion: Zabieg laminowania i "małe co nieco"

Hejo ;)

Dziś napiszę słów parę o maseczce Marion, Zabieg laminowania
Szczerze, to dostałam ją (jedną część) od Blondyneczki ;)
Pisała o niej tutaj  ^^
Taj jak Ona, nie będę się rozwodzić nad składem.

Więc byłam bardzo ciekawa jej działania! Jestem zakochana w lokach, ale nieraz potrzeba zmiany i proste włosy wkraczają do akcji ;)
Generalnie z moimi włosami można zrobić wszystko!
Nie rozczeszę ich po myciu to delikatnie zaczynają się kręcić, 
dam papiloty-powstają "świderki", zrobię koka- kręcą się.
Wygładzę szczotką po myciu, są prawie proste, lekko falowane.
Wedle życzenia ^^

Ale wracając do maseczki. Umyłam włosy, nałożyłam ja na całość włosów (starczyło idealnie) na ok 20 min. Po czym spłukałam i po odsączeniu ręcznikiem wody, rozczesałam włosy i wysuszyłam suszarką (co mi się bardzo rzadko zdarza).
Efekt: 
(bez rozczesania po wysuszeniu)
A potem, wedle zaleceń, prostownica poszła w ruch.
A tak wygląda Igg w prostych włosach:   ^^
(zd z lampą i bez lampy)

A po kilku godzinach, w świetle dziennym, ok 12:
 Efekt utrzymał się następnego dnia, a po kolejnym myciu, nie były już proste jak po prostownicy, ale nadal bardziej śliskie i mniej podatne na loki i wszelkie fryzury.

Ogólnie jestem bardzo zadowolona z efektu tej maseczki:
-miałam proste włosy
-włosy były bardziej śliskie i lekko błyszczące
-końcówki się nie przesuszyły bardziej niż zwykle
-włosy miękkie w dotyku
xD

Czy bym ją poleciła? Tak ;) Myślę, że jeszcze do niej wrócę, ale nie będę już używać zbyt często.
Jeśli chodzi o dostępność, to ja ją wyczaiłam we Wrocławiu, w Feniksie na Rynku ;)

I na koniec moje ostatnie, sklepowe łupy:
-suchy szampon
-maseczka z Biovax
-maseczka z R. arganowa
i maseczka Latte ;)




I jak tam moje proste włosy, lepiej niż w
 kręcono-falowanych?
Buźki, 
Igg


1 komentarz:

  1. też testowałam to laminowanie mariona i wyszło cudownie. Włosy błyszczące i sypkie. Zaopatrzyłam się już w kolejne parę opakowań :):)

    OdpowiedzUsuń