środa, 26 marca 2014

Pozytyw podcięcia włosów ;)

Przez ostatnie parę dni słyszałam od Basi kilkanaście razy "Jej Igg, jakie one krótkie!"

Ano są. Dla mnie też.
Ale nie ma co się załamywać ; P
Już się do nich przyzwyczaiłam ;)
A miałam pisać o plusach!

Więc:
FALO-LOKI ;D
A raczej prostota ich wykonania ;)
Wystarczy, że rano umyję włosy, poczekam z pół godzinki a po tym czasie je dosłownie pogniotę w dłoniach (z odrobiną, wielkości migdału, odżywki bez spłukiwania) i zaczynają się ładnie falować ^^
Efekt, po całym dniu na uczelni (bez żadnych pianek, lakierów itp.)

Ogólnie uważam, że
moje włosy są w coraz lepszej kondycji ;)

Dodatkowo łatwiej czy też prościej je rozczesać ;)
I ogólnie lepiej się je "ujarzmia" .


A z kolejnych ciekawostek:
na moim parapecie od 2 dni stoi doniczka z malutkim ALOESEM, udało mi się zdobyć szczepkę ^^
Ale jeszcze nie wiem czy mi się przyjmie...
Więc jeśli w ciągu tygodnia nie będzie usychać itp. to wrzucę zdjątko ;)

To tyle na dziś ;) 
IGG

2 komentarze:

  1. Mój aloesik po dwóch tygodniach zgnił :( Nie przyjął się paskuda wredna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Joj,właśnie dlatego nie chcę zapeszyć. Ja swojemu daję mało wody, to może nie zgnije, czytałam, że jak się przesadza to właśnie wody tak malutko wystarczy.

      Usuń