poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Ogniste w świetle słońca! I co z tym fantem zrobić?

Skoro nie dodałam zdjęcia na podsumowanie miesiąca, to dam je teraz ;)
Wczoraj był piękny, słoneczny dzień i jest tak pięknie na dworze, że nie mogło zabraknąć zdjątek ^^
Szkoda, że nie mogę mieć takich rudych (jak końce) na całej długości...
Ale henna cudów nie zdziała.
Jak by nie patrzeć ilość farbowanych i naturalnych jest niemalże 1:1 ! xD
Może i fajnie mieć dwukolorowe włosy, ale te farbowane są w dużo gorszym stanie ;(
I trzeba się namęczyć, by końce nie były suche i "jako tako"

Na półce mam jeszcze całą puszeczkę nowej henny i troszku starej.
Starczy mi to na 3 farbowania, 
-w tym miesiącu przed świętami
-prawdopodobnie pod koniec maja na urodziny
-koniec wakacji
A tym czasie podcięcie końcówek:
-przed wakacjami 
-po wakacjach
I powinno mi zostać max. 10-15 cm farbowanych (dawno, chemicznie)
Wtedy porzucę też hennę i będę się cieszyć swoimi,  może jeszcze krótkimi, ale tylko moimi włosami ^^

A potem przed lata do pasa!
I nie ma, że boli ;P

A jak wasze plany farbowania/obcinania, 
lepiej swoje czy farbowane?

Igg

4 komentarze:

  1. Ta rudość na końcach jest piękna. Kiedyś mi się taka marzyła ale na moich ciemnych włosach raczej niemożliwa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ;) Na moich też by była niemożliwa, gdyby nie fakt, że wcześniej męczyłam je mocnymi farbami (rudymi, ale potem kolor zszedł i został brzydki a'la blond)

      Usuń