środa, 17 czerwca 2015

Ni to lok - ni to fala - ni to proste...

OJ jak krótkie jak krótkie są teraz...
nie mogę się przyzwyczaić...
To dziwne, ale po ich skróceniu mam większy problem z ich ujarzmieniem
... i uzyskaniem loczków.
Mam wrażenie, że mniej się falują niż wcześniej.

Muszę coś z tym zrobić ;)
Bo w końcu tak nie może zostać ;P


9 komentarzy:

  1. Mam coś podobnego jak wyschną sobie same, tylko przez to, że mam dłuższe, to u góry są proste a niżej takie wielkie wtf ;p
    +po ścięciu też miałam problem ze skrętem - szalał.

    OdpowiedzUsuń
  2. Kwestia przyzwyczajenia do nowej długości, ale teraz naprawdę wyglądają fajnie po cięciu. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na tym zdjęciu wyszły bardzo ładnie. Ja już się przyzwyczaiłam do twoich "krótkich" włosów.
    Umieść zdjęcie w tej fryzurze co ostatnio mówiłam Ci, że bardzo ładnie wyglądasz (z tym czymś z Hiszpanii)
    :) ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oki, jak uda mi się je ładnie upiąć to dodam focie ;)

      Usuń
  4. Włosy są naprawdę bardzo fajnie pokręcone ;) I dla mnie to aż dziwne, że po skróceniu stały się one bardziej oporne na kręcenie. Bo wydawało mi się, że im włosy dłuższe tym cięższe a co za tym idzie skręt nie jest bardziej prostowany niż podatny.
    Ale cóż, każdy włos jest inny i oznacza to, że do każdej "głowy" trzeba podchodzić indywidualnie, bez typowych schematów,
    Ooo i to jest moja złota myśl dla fryzjerów!
    Pozdrawiam serdecznie ; )

    OdpowiedzUsuń
  5. Mnie też to dziwi ;) Ale pracuję nad nimi.
    Również pozdrawiam ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój problem jest taki, że lewa strona naturalnie mi się całkiem ładnie faluje, a prawa jest prosta z garbami...

      Usuń
  7. Hej, mam taki sam problem, kiedyś włosy mi się kręciły a po ścięciu już mają z tym problem ;/
    Zapraszam http://incrediblehairporn.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń